• Wpisów:319
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:19 dni temu
  • Licznik odwiedzin:72 900 / 687 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzień dobry .
Wczoraj (29.09.2017r.) miałam spotkanie organizacyjne w uczelni .
Oczywiście Luna ze mną była


Będę miała obowiązkowy basen, a mój plan zajęć jest fajny i ciekawy .
Tygodnie parzyste.
Poniedziałek:
08;00 - 09;30 Wiedza o literaturze polskiej (wykład)
09;40 - 11;10 Podstawy warsztatu zawodowego: warsztat prasowy (warsztat)
11;20 - 12;50 Historia mediów (wykład)
13;00 - 14;30 Historia mediów (ćwiczenia)

Wtorek:
11;20 - 12;50 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (wykład)
13;00 - 14;30 Historia mediów (wykład)
14;40 - 16;10 Wiedza o literaturze polskiej (ćwiczenia)
16;20 - 17;50 Historia Polski XX wieku (wykład)

Środa:
11;20 - 12;50 Podstawy filozofii (wykład)
13;00 - 14;30 Współczesne systemy polityczne (wykład)
14;40 - 16;10 Podstawy prawa (wykład)

Czwartek:
WOLNE

Piątek:
WOLNE

Tygodnie nieparzyste.
Poniedziałek:
08;00 - 09;30 Wiedza o literaturze polskiej (wykład)
09;40 - 11;10 Podstawy warsztatu zawodowego: warsztat prasowy (warsztat)
11;20 - 12;50 Współczesne systemy polityczne (ćwiczenia)

Wtorek:
11;20 - 12;50 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (ćwiczenia)
13;00 - 14;30 Podstawy prawa (ćwiczenia)
14;40 - 16;10 Historia Polski XX wieku (wykład)
16;20 - 17;50 Historia Polski XX wieku (ćwiczenia)

Środa:
09;40 - 11;10 Podstawy filozofii (ćwiczenia)
11;20 - 12;50 Kultura języka (warsztaty)
13;00 - 14;30 Kultura języka (warsztaty)
14;40 - 16;10 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (ćwiczenia)

Czwartek:
13;00 - 14;30 Technologia informacyjna (warsztaty)
14;40 - 16;10 Technologia informacyjna (warsztaty)

Piątek:
WOLNE

Na basen trzeba się zapisywać samemu, terminy także wybieramy sami .
Dzisiaj (30.09.2017r.) za to z mamą, babcią i dziećmi pojechaliśmy do Western City.
Dzieci grały w cymbergaja,

Później oglądaliśmy pokaz rewolwerowców,




Marika i Jaś jeździli na koniku,


A później zostali zamknięci w areszcie .

Przejażdżka na byku była obowiązkowa! Marika bardzo dobrze się trzymała, aż w szoku byłam .


Ale później chyba ją ten byk zmęczył .

Rzut podkową.


Ja też brałam udział .

Więcej wygłupów! .

Jak mogłabym nie zabrać Luny ze sobą?

Tak patrzy na tę gwiazdę... Chyba chciałaby, choć przez jeden dzień, zobaczyć jak to jest być szeryfem... .

To nie wszystkie atrakcje! Był pokaz tańców indiańskich, rzucaliśmy nożami i włócznią w pnie, strzelaliśmy z łuku i jeździliśmy kolejką! Było na prawdę ekstra! A w Western City ostatni raz byłam jak miałam jakieś 3 lata .
W drodze powrotnej zajechaliśmy do restauracji na obiad. Luna zażyczyła sobie zdjęcia pamiątkowe .


Objadłam się okropnie . A na deser babcia zamówiła mi i sobie (mama nie chciała, a dzieci podjadały od nas) szarlotkę z gałką lodów waniliowych . Rewelacja .
Dodatkowo wybraliśmy się jeszcze na spacer po lesie. Babcia znalazła dwa prawdziwki, a mnie zaciekawił bluszcz (to raczej był winobluszcz) na ścianach pałacu przy lesie. Koniecznie chciałam zobaczyć w jaki sposób przyczepia się do murów. Zrobiłam zdjęcia. Wygląda to naprawdę interesująco .


Wycieczka udała się w 100% . Jak tylko będzie czas i możliwość, to pewnie wybierzemy się gdzieś jeszcze .
Pozdrawiam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzisiaj (28.09.2017r.) mija 666 dzień mojego bloga na Pingerze. Przypadek? .
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Hahaha no to chyba tak :P.
  • awatar Kate - Writes: @Wiky the Metal-Punk!: Oczywiście. Moja kumpela i jej chłopak obchodzili ostatnio 666 dni bycia ze sobą w związku na ten przykład :P Ta liczba musi coś znaczyć, skoro się ostatnio wszędzie powtarza.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Tak sądzisz? :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hejo .
Wczoraj (26.09.2017r.) dostałam od mamy z pracy telefon, że zapomniała jednego kartonu z produktami z domu, a jest jej bardzo potrzebny i czy mogłabym go przywieźć. Oczywiście niewiele myśląc, wsiadłam w samochód i pojechałam. Jak zwykle towarzyszyła mi Luna .



A teraz coś z innej beczki. Co poniektórzy już wiedzą, że twarz Luny potrzebuje małej pomocy. Matowa powłoczka, która najprawdopodobniej jest zrobiona z jakiegoś rodzaju gumy, ściera się w jednym miejscu, co widać na załączonym obrazku:

Plastik pod powłoczką jest błyszczący i w tym samym kolorze co reszta ciała Luny, a przytarcie znajduje się w takim miejscu, że tego nie widać. Problem z tym, że powłoczka ściera się coraz bardziej i nie wiem jak temu zapobiec... Balbinka z bloga http://balbinkoweemporium.blogspot.com/ poradziła mi żebym zabezpieczyła oczka lalki i spryskała twarz MSC, jednak poczytałam trochę o tym i wydaje mi się to obecnie niedostępne dla mnie rozwiązanie... Ciągle myślę nad jakimś bardziej domowym sposobem... Gdyby Luna nie miała makijażu, to po prostu starłabym tę powłoczkę sama do końca i lalka miałaby po prostu błyszczącą twarz. Później myślałabym nad zmatowieniem jej drobniutkim wodnym papierem ściernym i sama spróbowałabym swoich sił w repaincie, jednak bałabym się, że coś nie wyjdzie i zniszczę lalkę. Wysyłać też jej nigdzie nie chcę, bo jestem do niej bardzo przywiązana i każde rozstanie byłoby dla mnie bolesne .
Drugim problemem jest to, że do twarzy Luny ciągle przyklejają się paprochy... Non-stop muszę myć jej buźkę. Najczęściej robię to samą wodą. Moczę chusteczkę, tak, żeby była wilgotna i bardzo delikatnie przecieram, później zostawiam do wyschnięcia lub delikatnie wycieram suchą chusteczką... Z reguły to pomaga, ale jednak po chwili twarz Luny znów jest cała w farfoclach... Może wiecie jak temu zapobiec? Poniżej wstawiam zdjęcie jak to wygląda...

Pozdrawiam .
 

 
Hejo .
Dzisiaj (25.09.2017r.) byłam z Harry'm na basenie . Włosy dalej pachną mi chlorem ^^. Wiem, że trochę długo nie pisałam, ale czasami przerwa w blogowaniu dobrze robi . W piątek (29.09.2017r.) mam spotkanie w uczelni. Dowiem się wszystkiego o planie zajęć i innych rzeczach, a co najlepsze, moja psiapsióła, którą poznałam w gimnazjum, która chodziła ze mną do klasy w technikum, i od której dostałam Lunę, będzie ze mną chodzić na studia, w dodatku na ten sam kierunek . Nie będę sama .
Na koniec wrzucam jeszcze kilka zdjęć z Luną .

Luna podpijała mi shake'a malinowego (w tle moja mama) .

A tu ja .

Pozdrawiam ^^.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Irysa: Dziękuję :).
  • awatar Irysa: @Kate - Writes: Ja tak zaczynałam. potem udawało mi się przesunąć o parę metrów a nauczyłam się pływać gdy zdecydowałam się przepłynąć wyznaczony dystans. Wydawał mi się krótszy niż okazał się w rzeczywistości i wiedziałam, że jest zbyt głęboko by zrezygnować po wystartowaniu. Opanowanie lęku przed położeniem się na wodzie to podstawa.
  • awatar Irysa: Powodzenia. Masz dzielną kelnereczkę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witajcie .
Ja dziękuję! Jak ten czas szybko leci! Dzieci poszły do szkoły, a dopiero co w pieluchach ganiały... Teraz tylko czekam, aż będą przychodzić po pomoc w zadaniach domowych .

Niedługo postaram się wstawić post ze zdjęciami z Luną. Kilka zdjęć robiłam aparatem, ale mam jeszcze kilka innych w telefonie, a chcę je wstawić w jednym wpisie. Jednak, żeby włączyć telefon czekam do osiemnastej. Około tej godziny minie doba od kiedy włożyłam telefon ryżu. Tym co nie wiedzą o co chodzi, poprzedni wpis powie wszystko .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hejo .
Wczoraj (02.09.2017r.) telefon wpadł mi do kibelka xD. Zrobiłam wszystko co należy żeby go uratować, ale jeszcze nie próbowałam go włączać . Dam mu jeszcze trochę czasu. Trzymajcie kciuki żeby odpalił, bo mam tam kilka fajnych zdjęć z Luną .
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Biedronka_CzarnyKot: Już nie mam co dziękować :P. Telefon żyje ;).
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Powodzenia
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Miałam go w tylnej kieszeni spodni i jak chciałam usiąść na kibelku to wysunął się i tylko usłyszałam plum xD. Pierwsze co to ręka to klozetu :P. Wczoraj (03.09.2017r.) go odpaliłam i działa wszystko jak należy, ale woda mi pod ekran lekko podeszła, więc postanowiłam go wrzucić jeszcze do ryżu na dobę. Dzisiaj (04.09.2017r.) zobaczymy co i jak xD.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejo .
Pamiętam jak kiedyś (dawno, dawno temu) ktoś napisał mi komentarz pod wpisem, abym wstawiła nagranie jak gram na gitarze. Akurat wczoraj nadarzyła się okazja, ponieważ moja mama nagrała mnie jak gram najbardziej znany kawałek Mettalici, czyli "Nothing Else Matters". Może nie jest to jakiś super-wyczyn, ale pokazać można .
Enjoy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hejo .
Wczoraj (25.08.2017r.) byłam odebrać wyniki egzaminu zawodowego na drugą kwalifikację. Zdałam! Od wczoraj oficjalnie jestem Technikiem Fototechnikiem .
Świadectwo drugiej kwalifikacji:

Dyplom:

Opis:

A tu mam jeszcze świadectwo pierwszej kwalifikacji, którą zdawałam w 2016 roku:


Jestem przeszczęśliwa! .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Siemka .
Wiem to już od dłuższego czasu, ale dopiero jakoś teraz przyszło mi na myśl żeby się tym pochwalić . Dostałam się na studia ^^.
Dzisiaj (25.08.2017r.) przyśniło mi się, że przed studiami musiałam wrócić jeszcze na krótki czas do technikum i wróciły mi przedmioty ogólnokształcące, które są tylko w pierwszej klasie. Akurat miałam chemię i babeczka włączyła płytę z muzyką. Leciał ten kawałek:
Aż w szoku jestem bo przyśnił mi się identyczny z oryginałem! Bez żadnych zniekształceń.
  • awatar Kowalski, opcje!: @Wiky the Metal-Punk!: Nie było krasnoludów. Prawdę mówiąc, niczego nie było...
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Biedronka_CzarnyKot: Dziękuję ;). Hehe, mi ostatnio się śnią jakieś dziwne rzeczy :P.
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Gratulacje przyjęcia na studia :D Miałaś dość ciekawy sen.Mnie tam ostatnio nic ciekawego się nie przyśniło. Prócz tego,że ktoś mi zhakował mój blog i pozmieniał wszystko na fioletowo :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hejo .
Ostatnio z mamą, Luną i dziećmi pojechałyśmy do Pławnej, Lwówka Śląskiego i Chaty Na Głowie na wycieczkę ^^. Było świetnie! Zdjęcia wszystko Wam powiedzą ^^. (Pinger zjadł jakość, więc jak chcecie zdjęcia w trochę lepszej jakości, to polecam kliknąć na zdjęcie prawym przyciskiem myszy ---> otwórz odnośnik/link w nowej karcie).
Zamek Legend Śląskich . Ja i mama już nie raz tam byłyśmy. Odwiedziłyśmy ukochane miejsca .



Też udało mi się załapać na zdjęcia .

Trochę wygłupów!



Arka Noego!



Jaś.

Marika.

I ja!
Szkoda, że nie dwuręczny :c. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma . Ewentualnie, jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie .


Z łuku też się uczyliśmy strzelać. Już wiem jak to się poprawnie robi .


Mama .

Jedziemy do Lwówka! Luna już w samochodzie i czeka aż wszyscy wsiądą .

Obiad ^^.

Lunisko zwiedza Lwówek .


A tu mamy wycieczkę do Chaty Na Głowie .





Tak tak, trzeba było pogrzebać .

Fajnie to wygląda, jak się odwróci .




Mama zrobiła się głodna, a że żarcie stało jak gdyby nigdy nic, to czemu się nie poczęstować? .

Oczywiście Luna też ma pamiątkę w postaci zdjęć!







A tu jeszcze kilka fotek w parku. Już u nas .
Ja i Jasiek + Marika jako Mistrz Drugiego Planu .

Mama gania z dziećmi w berka ^^.


I to by było na tyle! Pozdrawiam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Hejo!
Luna postanowiła przetestować nowy monitor, kupiony przez Harry'ego i oglądała bajki, podczas gdy ja szyłam dla niej nowe portki .

Wcinała ciastka .



Nowe portki gotowe!
Przód:

Tył:

Spodnie na Lunie:




Luna to taka moja mała chłopczyca z wiecznie potarganymi i rozwianymi włosami, której zawsze, wszędzie pełno .


Pozdrawiam ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witajcie .
Jestem chora... Dosłownie i przenośnie . Dosłownie, dlatego, że załapałam jakieś grypsko i popijam sobie Theraflu z mojego super-kubka w kształcie obiektywu.


Generalnie, to już się dobrze czuję, ale przez dwa pierwsze dni czułam się okropnie...
A przenośnie, ponieważ uszyłam Lunie kurtkę jesienno-zimową, a mamy jeszcze lato . Zrobiłam to, dlatego, że mam teraz chęci do szycia i chciałam to wykorzystać . Możliwe, że kiedyś, kiedy Luna będzie potrzebowała kurtki, ja nie będę miała chęci do szycia . Taki plan miałam. A tak na marginesie, kurtka, którą uszyłam jakiś czas temu (zdjęcie dla przypomnienia):

Nie do końca spełniła moje oczekiwania... Miała zbyt wąskie rękawy i wyglądała jakby się nie dopinała .
Poniżej wstawiam zdjęcia kurtki, którą uszyłam z wczoraj na dzisiaj (10.08.2017r. - 11.08.2017r.):




Z tej jestem bardzo zadowolona!
Pozdrawiam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siemka .
Od dłuższego czasu chciałam sprawdzić się w rysowaniu mangi. Jakoś mi to specjalnie nigdy nie wychodziło. Dałam sobie z tym spokój. Jednak ostatnio natknęłam się na rysunek *Mordki* z bloga http://purplelps.pinger.pl/ przedstawiający Sugar z "Totalnej Porażki" w wersji chibi. Chęć rysowania mangi, w tym wypadku chibi, obudziła się we mnie na nowo i również postanowiłam sprawdzić swoich sił na tej samej postaci . Oto efekt mojej pracy .

Włosy z tyłu może wyglądają trochę inaczej, ale szczerze nie wiedziałam jak mam się zabrać za rysowanie loków .
Dziękuję *Mordko* za przywrócenie mi chęci .
Pozdrawiam!

PS Wokalistka The Birthday Massacre ma pseudonim Chibi ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Hejo!
Wczoraj (07.08.2017r.) myślałam, że zdechnę... Cały dzień tragicznie bolała mnie głowa... Wzięłam trzy Apapy (rzadko zdarza mi się brać leki na ból głowy) i przeszło mi dopiero wieczorem. Zastanawiałam się jeszcze nad wzięciem Ketonalu, ale skoro już wzięłam APAP to było po jabłkach. Dzisiaj (08.08.2017r.) w nocy za to obudziłam się koło drugiej i nie mogłam zasnąć do prawie piątej. Fatum jakieś, czy co? W każdym razie uszyłam Lunie kolejny t-shirt . Jednak tym razem postanowiłam zrobić zdjęcia podczas szycia. Z góry przepraszam za nierówne oświetlenie, słabą jakość zdjęć (telefon) i szwy, które wyszły krzywo .
A teraz zapraszam do oglądania .





















A tak koszulka prezentuje się na Lunie .




Pozdrawiam ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam!
Tak ostatnio patrzyłam na tę bluzę, którą uszyłam Lunie i jednak nie do końca spełniła moje oczekiwania... Mam wrażenie, że rękawy są ciut za krótkie... A że ja jestem upartą osobą, to dzisiaj (07.08.2017r.) w nocy uszyłam drugą bluzę . Korzystając z okazji przedłużyłam trochę także dół. Teraz jestem zadowolona . W planach, kiedy szyłam pierwszą bluzę, było też doszycie kaptura. Jednak zrezygnowałam z tego, ponieważ kołnierzyk wyszedł zbyt mały, i kaptur by się tam raczej nie zmieścił .
A teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć .






Wczoraj (06.08.2017r.) z Harry'm i z dziećmi wybraliśmy się na wycieczkę i udaliśmy się do smażalni ryb. Byliśmy już tam (bez dzieci) na piwie . Gdzieś na blogu też jest wpis z tego dnia . Oczywiście zdjęcia muszą być ^^.
Luna ^^. (Tu w poprzedniej bluzie).



Marika na drabince.

Jasiek.

Paw. W końcu udało mi się zrobić zdjęcie z przodu .

Harry, Marika, Jasiek i kolega Mariki i Jaśka grają w piłkę .



Frytki ^^.


Pozdrawiam .
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Ja upór uważam u siebie za zaletę :P. Oczywiście, że dzień udany, jak najbardziej ^^. Jasne, że kupię Ci fryty, daj tylko kasę :P.
  • awatar Kowalski, opcje!: Frytki najlepsze! Też jestem upartą osobą, tak jak ty i jak mi coś nie pasuje, to zawsze muszę to poprawić. Taka cecha perfekcjonistów... :P Widzę, że dzień zaliczony do udanych. Edit; Mi też kupisz fryty?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj (05.08.2017r.) Luna postanowiła poleżeć na hamaku. Chyba jej się spodobało .




PS Mam ostatnio fazę na pewien kawałek zespołu synth rockowego The Birthday Massacre .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejo .
Ostatnio Luna zażerała się ciasteczkami u mojej mamy w pracy ^^.


Od dłuższego czasu chciałam uszyć Lunie bluzę rozpinaną z przodu. Chcę żeby świat Luny wyglądał w miarę realnie, dlatego też staram się ubierać lalkę adekwatnie do warunków pogodowych. Bluza rozpinana z przodu znacznie ułatwia sprawę, ponieważ nie muszę ciągle przebierać lalki w bluzki z długim rękawem (nie mam takich bluzek zbyt wiele, a bardziej wolę szyć t-shirty), a także mogę wziąć ciuszek w teren i założyć kiedy pogoda się popsuje. Dzięki temu Lunisko może ciągle latać w t-shirtach i nie martwić się o to czy zmarznie, zawsze pod ręką jest bluza . Poniżej zdjęcia.
Przód:

Tył:

A tak wygląda na Lunie:




Dodatkowo udało mi się jeszcze uszyć koszulkę z krótkim rękawem.



Zastanawiam się jak ja to robię, że ciuszki po wyjściu spod igły nie wyglądają za dobrze (moim zdaniem są krzywe, choć wszystko jest równo skrojone i zszyte), a jak założy się je na lalkę, to nagle bardzo dobrze się układają .
Pozdrawiam ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Hejo
Ostatnio dość często bywam u mamy w pracy, a co za tym idzie, Luna też .
Trufle najlepsze!


A to u babci ^^. Było okropnie gorąco .


Wczoraj (01.08.017r.) wybraliśmy się z Harry'm na przejażdżkę . Pojechaliśmy nad tamę .

Nie mogło zabraknąć Luny! .




A to zdjęcie zrobione dzisiaj (02.08.2017r.) .

Pozdrawiam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hejka .
Zapomniałam do ostatniego wpisu dodać zdjęcia z backstage'u, więc dodaję je teraz .





+ gotowy rysunek dla porównania.

Pozdrawiam ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Hejo! (To już 300. wpis!)
W końcu wypróbowałam nowe kredki portretowe! Efekt widoczny poniżej .

Długo zastanawiałam się "na kim" wypróbować nowe kredki. Koniec końców, padło na Marinette . Nowy nabytek sprawdza się idealnie! Raczej nie mam żadnych zastrzeżeń . Kolory są intensywne, a na pewno intensywniejsze niż na poprzednich portretach . Mam wrażenie, że kredki mają twardszy grafit od kredek akwarelowych (myślę, że to normalne, bo kredki akwarelowe mają grafit przystosowany do rozpuszczania pod wpływem wody), jednak problemu mi to nie sprawia . Nie wiem co napisać o rozcieraniu... Moim zdaniem, jest w porządku - kolory mieszają się dobrze, tworząc łagodne przejścia między sobą. Jestem zadowolona z zakupu i wiem, że nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto . Myślę też, że kredki starczą mi na baaaardzo długo, ponieważ (przy moim rysowaniu) mało ich schodzi. Podczas rysowania Marinette, nie temperowałam ani razu żadnej z kredek, ale przy takim rysunku ciężko by było zetrzeć do końca rysik którejś z kredek . No chyba, że potrzebowałabym akurat dobrze naostrzonego grafitu, to wtedy bym musiała temperować, ale to już inna bajka .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witajcie!
W tym wpisie chciałam Wam pokazać moje przybory do rysowania .
Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz, 12 sztuk:


Kredki portretowe Koh-I-Noor Polycolor, 24 sztuki:


Kredki, którymi do tej pory rysowałam portrety . (Na zdjęciu nie widać, ale gdzieś tam są dwie kredki w kolorze różu weneckiego i ołówek akwarelowy Koh-I-Noor Gioconda, miękkość 2B):

Mój ukochany ołówek automatyczny Luxor i wkłady do niego, HB rozmiar 0,9 mm:

Wiszery. Jeden był mojej mamy, ale oddała mi go twierdząc, że i tak z niego już nie korzysta :

Gumki do mazania:

Temperówki. Jedna metalowa - podwójna, jedna plastikowa - pojedyncza i jedna metalowa - pojedyncza:

Czarny długopis Paper Mate:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hejo .
W którymś wpisie wspominałam o tym, że mam zamiar kupić kredki do portretów. Myślałam, że minie dużo czasu zanim dojdzie do zakupu, ale jednak myliłam się. Od czwartku (20.07.2017r.) jestem szczęśliwą posiadaczką zestawu 24 kredek portretowych Koh-I-Noor Hardtmuth Polycolor.
Tak wygląda pudełko:

A tak kredki:

Od początku myślałam o tych kredkach. Mam już jedne kredki Koh-I-Noor'a (akwarelowe) i jestem z nich bardzo zadowolona, między innymi, dlatego właśnie zdecydowałam się na zestaw z tej firmy. Czytałam też coś o kredkach Faber Castell, tylko nie wiem dokładnie czy chodziło o portretowe. Dowiedziałam się jednak, że są dość twarde, co jest dla mnie minusem, ponieważ często rozcieram grafit na papierze chusteczką higieniczną lub wiszerem. Koh-I-Noor'y są raczej miękkie, a to jest dla mnie na plus . Na razie jeszcze nic nie narysowałam nowym nabytkiem, więc nie mogę powiedzieć jak kredki zachowują się w praktyce, ale jak tylko wykonam nimi jakąś pracę, to na pewno się pochwalę .
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @♛Queen Chibi♛: Kredki polecam ^^. Ja do rysowania bardziej komiksowych postaci/rysunków używam zwykłego czarnego długopisu ;). Robię nim kontury :).
  • awatar ♛Queen Chibi♛: Muszę wypróbować te kredki :3 I znaleźć długopis, który był przeznaczony do rysowania chibi haha :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Luzik, spoko. O to się nie martw. Wejdę i zobaczę ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hejo!
Tak jak pisałam w poprzednim wpisie, wstawiam mój rysunek .
Elsa .

Zdjęcia robione podczas rysowania ^^.


Enjoy! ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Siemka .
Ostatnio byłam z Harry'm na spacerze . Postanowiliśmy po drodze zajść do baru .

Luna oczywiście też z nami była, bo jak może być inaczej? ^^.

A tak przy okazji, to mój siniak po ekstrakcji .

I Luna w terenie .


Natomiast jakiś czas temu znów byłam u mamy w pracy . Luna jak zwykle się rządziła .




Luna! Nie ruszaj tego!


Pizza! . W pracy też można! Czemu nie? .

No i narysowałam nowy rysunek, pokażę Wam go w następnym wpisie .
Pozdrawiam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Siemka ^^.
Dzisiaj w nocy (16.07.2017r.) skończyłam rysować kolejny rysunek . Tym razem nie jest to N. Gin, tylko Harry .
Enjoy ^^.

Rysowałam na podstawie zdjęcia ze studniówki .

Dodam, że jest to mój drugi portret w kolorze. Pierwszy był ten poniżej:

Na podstawie tego zdjęcia .

Coraz bardziej zastanawiam się nad kupieniem kredek do portretów. Te rysunki rysowałam tym co znalazłam w domu, haha . Użyłam kilku kredek z mojego ukochanego zestawu dwunastu kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, który mam od około 6 roku życia, oraz innych kredek w kolorach, które były mi potrzebne, a nie miałam ich w zestawie .
Dodatkowo wrzucam zdjęcia, które zrobiłam podczas rysowania .



Pozdrawiam ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Tak patrzę na tego swojego arta z N. Gin'em z gitarą i jakoś tak skojarzył mi się z nim ten kawałek:
Oczywiście sama melodia (podkład) i ton głosu wokalisty, bo słowa nie bardzo (no, może niektóre fragmenty, np. "tonight" w 2:42 ).

Dla wtajemniczenia tych, którzy nie wiedzą o co chodzi/nie widzieli arta, a nie chce im się scroll'ować :
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie ^^.
Jestem już po usunięciu ósemki . Zabieg wcale nie jest taki straszny. Dostałam znieczulenie, ból czułam tylko podczas głębszego dłutowania, jednak nie był on jakiś nie wiadomo jaki . Po zabiegu pan doktor założył mi szwy i powiedział, że byłam dzisiaj (12.07.2017r. - właściwie to już wczoraj) jego najdzielniejszą pacjentką, a mama stwierdziła, że jestem hardkorem . Dostałam Ketonal i antybiotyk, mam sobie robić zimne okłady, mogę na razie jeść tylko jogurty, kisiele, budynie itp. Jak to powiedział pan doktor - "płynna dieta" . No i od rozciągania ust zrobił mi się zajad, którego smaruję Bedicortem . Na prześwietleniu wyszło, że ósemkę, która jeszcze mi nie wyszła po drugiej stronie, również trzeba będzie usunąć, ale mało tego, na górze po obu stronach oprócz ósemek, mam jeszcze dziewiątki! Oczywiście te zęby mi nie wyjdą, bo są głęboko. Na pytanie, czy takie rzeczy normalnie się zdarzają, pan doktor odpowiedział, że się zdarzają, ale bardzo rzadko. Jestem w lekkim szoku . Właśnie czytałam o tym w internecie i dowiedziałam się, że oprócz dziewiątek można mieć jeszcze dziesiątki, jednak ja ich nie mam . No nieźle... xD.
Tutaj wracam z zabiegu do domu .

A tu już jestem w domu .

Natomiast tu, można zobaczyć jak mam spuchnięty ryjek .

Jeść przez rurkę jednak nie mogę, bo wtedy zmienia się ciśnienie w ustach i może to niekorzystnie wpłynąć na ranę, ale i tak i tak, jak już wcześniej pisałam -"płynna dieta" .
Pozdrawiam!
  • awatar Kowalski, opcje!: Taką dietę stosowałam siedząc w internacie na kryzysowych zasobach pieniężnych, bo czasem się jednak zdarzało. Budynie najtańsze, a na stołówce skandalicznie małe porcje. Do twarzy ci z tym okładem :D I zeczywiście, jesteś hardcorem.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Hanti: Ojj tak! Chyba zaraz pójdę po jogurt :P.
  • awatar Hanti: Masz pyszną dietę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Siemka ^^.
Dzisiaj skończyłam rysować mój najnowszy N. Gin'owy fanart. Śmiem twierdzić, że jak dotąd wyszedł mi najlepiej ze wszystkich . Przeważnie rysuję w formacie A5, a ten jest w A4. Jestem z siebie dumna .
Enjoy!

PS Z tego co czytałam, to N. Gin lubi grać na organach, ale dlaczego miałby nie grać też na gitarze? . Taka moja wizja .
A poza tym N. Gin chyba miał zły dzień .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hejo ^^.
Kiedy miałam urodziny, Harry zapytał mnie co chcę od niego dostać. Oczywiście jak to ja, powiedziałam, że nic. Jednak Harry stwierdził, że będzie mu źle z tym, że nic mi nie dał. W tym momencie przypomniałam sobie, że od dłuższego czasu marzą mi się pewne buty, a mianowicie trampki za kostkę na platformie. Powiedziałam mu, że może mi takie kupić, tylko znajdę odpowiednie . I znalazłam . Jednak nigdzie nie mogłam znaleźć czarnych, a jak już były to tylko niskie (przed kostkę)... W końcu trafiłam na granatowe, które też mi się spodobały . Dzisiaj przyjechał kurier .
Poniżej zdjęcia butów ^^.



A tak się prezentują na nogach ^^.




A tu pozostałe prezenty, które dostałam .
Rysunek z gitarą od Mariki:

Gitarowy naszyjnik od Jaśka i Cross'a:

Poza tym dostałam jeszcze moje ulubione czekoladki - owoce morza oraz od mamy pieniądze .
Bardzo się cieszę z tych prezentów, są świetne! .
A tak pomijając temat urodzin, dzisiaj (12.07.2017r.) jadę do centrum stomatologicznego w sprawie mojej ósemki . Najprawdopodobniej dzisiaj będą mi ją usuwać . Ciekawe, czy jak włożę ząb pod poduszkę, to przyleci wróżka zębuszka, czy to tylko dotyczy zębów mlecznych, hahaha .
Pozdrawiam ^^.
  • awatar Martynkaaa *.*: Jejejku też bym chciała takie buty *-* Świetne prezenty ♥ Te czekoladki to życie! ♥ ♥
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Dzięki :P. Ja za to właśnie nie znoszę takich przed kostkę :P. Ale jak to się mówi, każdy ma inne upodobania :D.
  • awatar Kowalski, opcje!: Świetne prezenty. Buty są ekstra, aczkolwiek osobiści nigdy bym takich nie założyła. Zdecydowanie preferuję trampki przed kostkę, tych wysokich zwyczajnie nie lubię. Co jest dziwne, bo przy innych butach mi to nie przeszkadza. Wisiorek jest strasznie mi się podoba. W sumie trochę podobny do mojego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Siemka!
W poprzednim wpisie wspominałam o nowym N. Gin'owym arcie . Mówiłam też, że będzie trochę inny niż pozostałe .
A mianowicie, jest to moja wizja N. Gin'a jako nastolatka .

Lubię rysować istniejące już postacie własnym stylem, choć nie zawsze wiem jak się do tego zabrać. Tu jednak coś mi się udało .
Enjoy! .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›