• Wpisów: 310
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 17:02
  • Licznik odwiedzin: 67 481 / 630 dni
 
wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
W którymś wpisie wspominałam o tym, że mam zamiar kupić kredki do portretów. Myślałam, że minie dużo czasu zanim dojdzie do zakupu, ale jednak myliłam się. Od czwartku (20.07.2017r.) jestem szczęśliwą posiadaczką zestawu 24 kredek portretowych Koh-I-Noor Hardtmuth Polycolor.
Tak wygląda pudełko:
5.jpg

A tak kredki:
4.jpg

Od początku myślałam o tych kredkach. Mam już jedne kredki Koh-I-Noor'a (akwarelowe) i jestem z nich bardzo zadowolona, między innymi, dlatego właśnie zdecydowałam się na zestaw z tej firmy. Czytałam też coś o kredkach Faber Castell, tylko nie wiem dokładnie czy chodziło o portretowe. Dowiedziałam się jednak, że są dość twarde, co jest dla mnie minusem, ponieważ często rozcieram grafit na papierze chusteczką higieniczną lub wiszerem. Koh-I-Noor'y są raczej miękkie, a to jest dla mnie na plus :). Na razie jeszcze nic nie narysowałam nowym nabytkiem, więc nie mogę powiedzieć jak kredki zachowują się w praktyce, ale jak tylko wykonam nimi jakąś pracę, to na pewno się pochwalę :).

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Kowalski, opcje!: Luzik, spoko. O to się nie martw. Wejdę i zobaczę ^^.
     
  •  
     
    @Wiky the Metal-Punk!: a propos rysunków to wstawiłam na bloga ten co pisałam, ze zaczęłam. I w ogóle jakbyś skomentowała mi te najnowsze posty to by było fajnie, bo zależy mi na opinii. Sorry za spam.
     
  •  
     
    @Kowalski, opcje!: Z tego co słyszałam, to Lyra jest spoko ;). I można kupować na sztuki (tylko nie wiem czy ze wszystkich rodzajów, czy tylko z niektórych). Jak na razie Koh-I-Noor u mnie zajmuje pierwsze miejsce ^^.
    Jasne, ołówek też jest fajny, i też robiłam kiedyś rysunki ołówkiem, ale jakoś tak postanowiłam spróbować czegoś nowego i się nie zawiodłam :D.
     
  •  
     
    Świetnie wyglądają te kredki. Ja posiadam zestaw z Lyry i mam je już dość długo, ale w sumie to jedyne kredki jakimi się posługuję. wolę ołowek :)
     
  •  
     
    @Biedronka_CzarnyKot: Też mam akwarelowe ^^. I też uważam, że są świetne! :D.
     
  •  
     
    Ja także używam kredek z tej firmy tylko,że akwarelowe . Szczerze nigdy tych kredek nie miałam, bo wolę bardziej te akwarelowe, ponieważ mają lepsze nasycenie koloru. No według ,mnie :)
     
  •  
     
    @Millscape: Zależy czym komu się jak pracuje ^^. Mi jak najbardziej odpowiada gruby wkład ^^. Szczególnie do wypełniania całej twarzy kolorem (baza) :D. Może za to ja kiedyś spróbuję popracować z "Zamkami" :D. Na pewno opiszę wrażenia po wypróbowaniu kredek :).
    Miłego również ^^.
     
  •  
     
    Nie przepadam za KOH-i-NOOR. Zdecydowanie wolę Faber-Castell. Kredki Zamek są wg mnie hitem jakości, co do ceny,a Mondeluzami z KiN się mocno zawiodłam. Nie są złe, ale na sucho to tragedia. I do tego ten gruby wkład. Brrrr... Ale powiedz, jak Ci się sprawują te kredki . :) Wątpię, żebym po nie kiedyś rękę wyciągnęła, ale czas pokaże. Miłego!
     
  •  
     
    @*Mordka*: Oczywiście, że się udały! :D. Jak tylko coś narysuję to na pewno wstawię :).
     
  •  
     
    Widać, że zakupy się udały ;).
    Czekam na kolejny rysunek :).